CRM Hygiene

Przegrane szanse sprzedaży: comiesięczna rutyna zamiast zrywu

Oliver Grand8 min read
Pierścień z dwunastu miesięcy, jeden wyróżniony; szansa wychodzi z kolumny przegranych i wraca do lejka.
Contents
  1. Dlaczego lista przegranych szans gnije
  2. Które powody wygasają, a które nie
  3. Filtr przegranych szans w Pipedrive, krok po kroku
  4. Limit kontaktów: dwa razy w roku i ani razu więcej
  5. Otworzyć starą szansę czy założyć nową
  6. Jedna szansa dzień po dniu
  7. Gdzie to się sypie

Do przegranych szans sprzedaży warto wracać wtedy, gdy jest to rutyna z filtrem, a nie zryw po słabym kwartale. Raz w miesiącu wyfiltruj szanse przegrane od 60 do 180 dni temu z powodem, który może wygasnąć (budżet, termin, brak decyzji), i wartością powyżej twojego progu. Do każdej odezwij się najwyżej dwa razy w roku, z przerwą co najmniej 60 dni. Starą szansę otwórz ponownie tylko wtedy, gdy przegrana jest nie dawniej niż 180 dni, a zakres i kupujący są ci sami; w każdym innym przypadku załóż nową i połącz obie notatką. Poniżej ta rutyna krok po kroku w Pipedrive, z jednym przykładem policzonym do końca.

Dlaczego lista przegranych szans gnije

Przegrana szansa to szansa oznaczona w CRM jako przegrana, czyli rozmowa handlowa, która już się toczyła i skończyła się na „nie”. To coś innego niż reaktywacja leadów (zimne kontakty, z którymi szansy jeszcze nie było) i niż odzyskiwanie klientów, którzy odeszli (churn). W Pipedrive taka szansa znika z widoku lejka, ale nie z bazy: można ją wyciągnąć filtrem po statusie (Pipedrive, centrum pomocy: widok lejka). To dobra wiadomość. Zła jest taka, że po pół roku nikt do tej listy nie zagląda, bo nie ma w niej niczego, po czym dałoby się ją przeszukać.

Trzy rzeczy psują ją najszybciej. Pierwsza: powód przegranej wpisany z ręki. Pipedrive domyślnie pozwala wpisać dowolny tekst; listę zdefiniowanych powodów trzeba włączyć, zrobi to użytkownik z uprawnieniami administratora szans, a lista mieści do 100 pozycji na konto firmy (Pipedrive: powody przegranej). Jeśli tego nie zrobiono, twoi handlowcy mają w CRM „budżet”, „za drogo”, „brak kasy” i „klient zrezygnował” jako cztery różne powody. Filtrować po tym się nie da.

Druga: komentarz przy przegranej. Pipedrive zapisuje go jako notatkę na karcie szansy (ta sama strona pomocy), więc informacja „wracają z budżetem w styczniu” istnieje, tylko leży w notatce, której nikt nie przeczyta bez otwarcia karty. Trzecia: skala. Dixon i McKenna w „The JOLT Effect” (2,5 mln rozmów sprzedażowych) pokazali, że od 40 do 60% zakwalifikowanych szans przepada przez brak decyzji, nie przez konkurenta – cytujemy za Sales Dorado. Brak decyzji to powód, który wygasa. Czyli spora część twojej listy przegranych to kandydaci do drugiej rozmowy, których nikt nie oznaczył.

Jeszcze jedno, zanim ruszysz dalej: nie kasuj przegranych szans. Usuniętą szansę można przywrócić w ciągu 30 dni, potem znika na stałe (Pipedrive: przywracanie usuniętych szans). Przegrana zostaje w bazie i nikomu nie przeszkadza.

Które powody wygasają, a które nie

Zasada sortowania mieści się w jednym zdaniu: powód wygasa, jeśli zmienia go kalendarz albo zdarzenie w firmie klienta, a nie opinia o tobie.

Wygasają:

  • budżet, bo pojawi się w nowym roku finansowym albo kwartale;
  • termin („wracamy po wdrożeniu ERP”), bo projekt kiedyś się kończy;
  • brak decyzji: osoba decyzyjna się zmieni albo problem zrobi się boleśnie widoczny.

Nie wygasają: brak dopasowania (nie robisz tego, czego potrzebują) i konkurent wybrany ceną z podpisaną umową. W drugim przypadku szansa wróci, ale dopiero przy odnowieniu, a to inny proces niż comiesięczny filtr.

Jeśli potrzebujesz czegoś dokładniejszego, lemlist w swoim playbooku podaje okna według powodu: po innym priorytecie wewnątrz firmy klienta wróć po 60 do 90 dniach, przy cyklu budżetowym odezwij się od 30 do 45 dni przed otwarciem kolejnego, przy umowie z konkurentem około 90 dni przed szacowanym odnowieniem (lemlist). Traktuj to jako regułę kciuka od dostawcy narzędzia, nie jako badanie. Sales Dorado idzie dalej i rozbija przegrane na pięć typów z osobnym wyzwalaczem dla każdego. My robimy odwrotnie: sprowadzamy to do jednego filtra, który da się kliknąć raz w miesiącu. Pięć wyzwalaczy to pięć rzeczy, o których zespół czterech handlowców zapomni do grudnia.

Filtr przegranych szans w Pipedrive, krok po kroku

Filtry w Pipedrive są wspólne dla widoku lejka i widoku listy; nowy dodajesz z opcji dodania filtra, a warunki łączysz w grupy „spełnia wszystkie” lub „spełnia dowolny” (Pipedrive: filtrowanie wygranych, przegranych i usuniętych szans). Zbuduj jeden zapisany filtr i nazwij go po prostu „Przegrane do odezwania”. Warunki, w tej kolejności:

  1. Status szansy: przegrana. Pipedrive ma gotowe filtry na wygrane i przegrane, ale własny zapisany filtr pozwoli dopisać resztę warunków.
  2. Powód przegranej: budżet, termin lub brak decyzji. Ten warunek działa tylko z listą zdefiniowanych powodów (patrz wyżej).
  3. Data przegranej: od 60 do 180 dni wstecz. Poniżej 60 dni klient pamięta odmowę i nic się nie zmieniło; powyżej 180 historia szansy zaczyna kłamać.
  4. Wartość: co najmniej twój próg. W przykładzie niżej to 3000 zł; ustaw swój na poziomie, poniżej którego godzina pracy handlowca się nie zwraca.

Dodaj do widoku listy kolumnę z powodem przegranej (ikona koła zębatego, wybór kolumn) – wtedy widzisz powody obok wartości i daty bez otwierania kart. Te same powody można też przeanalizować w Insights: raport szans, wydajność, filtr po powodzie przegranej (ta sama strona pomocy o powodach przegranej). Przydaje się raz na kwartał żeby sprawdzić, czy „budżet” nie zjada połowy listy.

Tak wygląda ta lista w zespole czterech handlowców 10 lipca:

Pięć malejących słupków: ze 120 przegranych szans po czterech filtrach zostaje 10.

Przegrane z ostatnich 12 miesięcy: 120 szans. Z powodem budżet, termin lub brak decyzji: 46. Przegrane od 60 do 180 dni temu: 24. O wartości co najmniej 3000 zł: 14. I ostatni krok, którego filtr nie zrobi za ciebie: limit miesięczny.

Limit kontaktów: dwa razy w roku i ani razu więcej

Zasada jest sztywna i wolimy ją sztywną. Do jednej przegranej szansy odzywasz się najwyżej dwa razy w ciągu 12 miesięcy, z przerwą co najmniej 60 dni. Zespół bierze w miesiącu najwyżej 10 szans, niezależnie od tego, ile ich filtr pokaże. W przykładzie z 14 szans do pracy trafia 10; pozostałe 4 czekają na następny miesiąc. Kto wybiera pierwszy? Handlowiec z największym lejkiem, bo to on ma najmniej czasu na eksperymenty.

Po co limit, skoro lista i tak jest krótka? Bez niego rutyna zmienia się w kampanię: w jednym miesiącu zespół pisze do kilkudziesięciu firm, w kolejnych trzech do żadnej. Dziesięć szans na miesiąc to tempo, które przeżyje słaby kwartał i wakacje.

Zasada stopu: po drugim milczeniu szansa dostaje oznaczenie „nie kontaktować do 12 miesięcy od przegranej” i wypada z filtra. Trzeciej wiadomości nie ma. Jeśli klient zmieni zdanie, znajdzie cię sam; jeśli nie, oszczędzasz mu trzeciego e-maila o budżecie, a sobie opinii dostawcy, który nie słyszy „nie”.

Otworzyć starą szansę czy założyć nową

Pipedrive nie każe ci tego rozstrzygać, więc rozstrzygamy my. Nasza zasada, nie reguła Pipedrive: starą szansę przywracasz do statusu otwartej tylko wtedy, gdy spełnione są trzy warunki naraz. Przegrana nie dawniej niż 180 dni temu. Ten sam zakres. Ten sam kupujący. Zabrakło jednego – zakładasz nową szansę, a na obu kartach zostawiasz notatkę wskazującą na drugą.

Powód jest prosty: historia. Stara karta ma etap, na którym przegrałeś, datę, powód i korespondencję. Jeśli po kilku miesiącach rozmawiasz z tą samą osobą o tym samym, ta historia jest aktywem i raporty o cyklu sprzedaży powinny ją widzieć. Jeśli po roku rozmawiasz z nowym dyrektorem o innym zakresie, stara historia zaciemnia obraz: nowa szansa dostaje cykl sprzedaży z doczepionym rokiem ciszy i statystyki policzone na danych, któer nic nie znaczą.

Notatka przy ponownym otwarciu ma stały wzór, żeby dało się po niej szukać: data ponownego otwarcia, data przegranej, powód, potwierdzenie kupującego. Przy nowej szansie wystarczy to samo plus odsyłacz do starej karty, a na starej karcie odsyłacz do nowej. Dwie linijki, które za pół roku oszczędzą ci dyskusji o tym, czy ten klient był „nowy”.

Jedna szansa dzień po dniu

Szansa „Pilot monitoringu flotowego”, wartość 12 000 zł, przegrana 7 kwietnia na etapie „Oferta wysłana”, powód: budżet. Komentarz przy przegranej, zapisany jako notatka: klient chce wrócić, kiedy otworzy się nowy budżet.

Oś czasu: szansa przegrana w dniu 0, pierwszy kontakt w dniu 94, drugi kontakt i ponowne otwarcie w dniu 160, granica przy 180.

Dzień 94, 10 lipca. Szansa wpada do filtra miesięcznego: przegrana 94 dni temu, powód z listy, wartość nad progiem. Handlowiec wysyła jeden e-mail, który odwołuje się do powodu („w kwietniu mówiliśmy o budżecie na ten rok…”), i ustawia aktywność follow-up na siedem dni dalej. Odpowiedzi nie ma. Aktywność zamyka z adnotacją: cisza, drugi kontakt we wrześniu.

Dzień 160, 14 września. Drugi i ostatni kontakt, 66 dni po pierwszym, czyli powyżej wymaganych 60. Tym razem jest odpowiedź: budżet otwiera się z nowym rokiem finansowym, decyduje ta sama osoba, zakres bez zmian. Przegrana 160 dni temu, mieści się w 180. Trzy warunki spełnione, więc handlowiec przywraca starą szansę do statusu otwartej i dopisuje notatkę: „Otwarta ponownie 14 września, przegrana 7 kwietnia, powód: budżet, kupujący potwierdzony”. Karta wraca do lejka z całą kwietniową historią.

Kontrprzykład, ta sama firma. Wariant pierwszy: nikt nie zajrzał do filtra w lipcu ani we wrześniu i pierwszy kontakt wypada 10 października, dzień 186. Granica 180 dni przekroczona, więc nawet przy tym samym kupującym zakładasz nową szansę, z notatką na obu kartach. Wariant drugi: na wrześniowy e-mail odpowiada ktoś inny, bo twój kontakt odszedł z firmy, a nowy kupujący chce inny zakres. Również nowa szansa; w starej notatka „kontakt odszedł z firmy, nowa szansa: [link]”, w nowej informacja, skąd się wzięła. Nowy kupujący ma prawo do nowego cyklu sprzedaży, a ty do raportu, który nie udaje, że pilot trwał rok.

Gdzie to się sypie

Cała rutyna stoi na jednym polu: powodzie przegranej. Jeśli jest wpisywany z ręki, filtr z kroku 2 nie zwróci niczego sensownego, a ty zaczniesz czytać karty jedna po po drugiej, czyli wrócisz do punktu wyjścia. Jeden z dostawców narzędzi (Clozd, cytowany przez Sales Dorado) twierdzi, że 85% danych o przegranych w CRM jest błędnych lub niepełnych, a 44% zapisanych powodów to w istocie skutki („klient się nie odezwał”), nie powody. To twierdzenie sprzedawcy narzędzia, nie badanie, ale kierunek zgadza się z tym, co widzimy w lejkach małych zespołów.

Dlatego kolejność jest taka: najpierw włącz zdefiniowane powody przegranej i ogranicz listę do kilku, które naprawdę coś rozróżniają (budżet, termin, brak decyzji, brak dopasowania, konkurent– wystarczy). Potem przez miesiąc patrz, czy handlowcy ich używają, a nie klikają pierwszego z góry. Dopiero wtedy filtr ma sens. Stare przegrane z wolnym tekstem w powodzie można oznaczyć ręcznie przy pierwszym przejściu listy; przy 120 szansach to wieczór pracy jednej osoby, nie projekt.

Druga rzecz, która się sypie: szanse przegrane po cichu. Nie zostały oznaczone jako przegrane, tylko zamilkły i wiszą na etapie oferty od marca. Filtr po statusie ich nie zobaczy, bo formalnie są otwarte. Jednym ze sposobów, żeby wyłapać je, zanim trafią do przegranych, jest narzędzie Deal Health: pokazuje szanse, które zamilkły. Budujemy SalesBond, warstwę zarządzania sprzedażą nad CRM, z którego zespół już korzysta. Ale sama lista przegranych do odezwania nie potrzebuje żadnego narzędzia poza filtrem, który właśnie zbudowaliśmy.

Zacznij od jednego filtra i jednej daty w kalendarzu: 10. dzień miesiąca, godzina na przejrzenie listy. Po kwartale będziesz wiedzieć, ile z twoich przegranych naprawdę wygasło, a ile tylko tak wyglądało. A jeśli chcesz zobaczyć, które otwarte szanse zamilkły, zanim ktoś oznaczy je jako przegrane: Zacznij z SalesBond.